Członek zarządu bez wynagrodzenia

Marta Małasiewicz        21 października 2016        Komentarze (0)

depositphotos_21688141-smiley-vector-illustration-surprised

Ile razy przedsiębiorcy otwierają szeroko oczy, kiedy słyszą ode mnie, że nieodpłatna praca w spółce z o.o. na stanowisku członka zarządu obarczona jest ryzykiem podatkowym. Nawet wtedy kiedy przedsiębiorca dopiero zaczyna swoją działalność i dba o każdą złotówkę, nie powinien zapominać o tym, że praca w zarządzie spółki (w kapitałowej nie powinna być nieodpłatna.

Zasada jest taka, że taki członek zarządu powinien od spółki otrzymać wynagrodzenie (!) Podstawa tego wynagrodzenia może być różna (powołanie, umowa o pracę, tzw. kontrakt managerski – z różnymi konsekwencjami podatkowymi). Pamiętajmy też o tym, że dotyczy to pracy/świadczenia usług w zakresie prowadzenia spraw spółki i jej reprezentacji, a nie np. zarządzania poszczególnymi projektami.

Ryzyko podatkowe związane z nieodpłatnym świadczeniem usług na rzecz spółki kapitałowej wiąże się z ryzykiem uznania, że w spółce powstanie przychód, który powinien zostać opodatkowany (a to już prosta droga do aktualizacji uprawnienia urzędu skarbowego do szacowania wysokości „oszczędności” po stronie spółki).

Wszystko wynika z tego, że przychodem dla spółki jest wartość otrzymanych rzeczy lub praw, a także wartość innych świadczeń w naturze, w tym wartość rzeczy i praw otrzymanych nieodpłatnie lub częściowo odpłatnie, a także wartość innych nieodpłatnych lub częściowo odpłatnych świadczeń. Pojęcie nieodpłatności nie zostało zdefiniowane ustawowo, jednak z orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, że pod pojęciem nieodpłatnego świadczenia mieszczą się wszelkie zjawiska gospodarcze i prawne w działalności osób prawnych, na skutek których następuje po ich stronie przysporzenie majątkowe, niezwiązane z kosztami lub inną formą ekwiwalentu dla strony świadczącej.

Jak to przeważnie bywa (a w prawie podatkowym wcale nie tak rzadko), aby zasada była zasadą musi być od niej wyjątek 🙂 W przypadku, gdy nasz prezes zarządu jest jednocześnie udziałowcem spółki, na rzecz której świadczy usługi, to takie nieodpłatne świadczenie nie powstaje.

Z uwagi na wynikające z umowy spółki prawa i obowiązki wspólników, w szczególności prawo do uzyskania w przyszłości dywidendy, prawo zbycia/umorzenia udziałów, prawo do zysku w przypadku likwidacji podmiotu,  osoba pełniąca funkcję nawet bez wynagrodzenia otrzymuje swego rodzaju ekwiwalent, a to poprzez zwiększenie wartości majątku spółki, a w konsekwencji podniesienie wysokości osiąganych w przyszłości korzyści majątkowych. W związku z tym, że mamy do czynienia z ekwiwalentnością świadczenia, rozważana sytuacja nie powoduje powstania po stronie spółki kapitałowej opodatkowanego przychodu (np. II FSK 1094/12).

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: